czwartek, 7 lipca 2016

Kochaj co masz - czyli cztery pytania Katie Byron


"Kochaj to co masz" książka Katie Byron pozwoliła mi spojrzeć na moje życie z innej perspektywy. Ściągnęłam ją za darmo ze strony chomikuj, więc polecam ją przeczytać każdemu z Was. W mojej głowie codziennie zakorzeniają się myśli - zazwyczaj nieprawdziwe projekcję, które tylko zaśmiecają mój umysł. Na tym cierpi również zdrowie, ciało i dusza, przez ten natłok myśli męczyła mnie niedawno bezsenność. Z książkami o tematyce rozwoju duchowego mam styczność od liceum, lecz wiem, że aby zmienić swoje przekonania, stare schematy i nawyki, muszę pracować codziennie, wytrwale (a jestem osobą bardzo niecierpliwą i chciałabym wszystko na tu i teraz). Kiedyś byłam bardzo pesymistyczną osobą, ze strachem i lękiem budziłam się każdego dnia (chociaż zamartwianie pozostało mi do dzisiaj i muszę włożyć w to jeszcze dużo pracy). Bardziej żyję w przeszłości lub przyszłość, myślami odlatując co chwilę, opuszczając rzeczywistość- teraźniejszość. Obecnie jestem świadoma swojej ciągłej podróży myśli i szybko potrafię powrócić do doświadczania "tu i teraz". Bardzo podoba mi się jak autorka książki piszę, iż każda napotkana na naszej drodze osoba jest naszym nauczycielem. Im osoba nas bardziej denerwuję, czy powoduję negatywne uczucia, tym lepszy z niej nauczyciel. Już od dawna wierzę, że każdy postawiony człowiek na naszej drodze, nie jest przypadkowy oraz nasze myśli na temat tej osoby są odbiciem nas samych. Lecz jej słowa, iż człowiek jest naszym nauczycielem, bardzo uświadomiły mi sens tego wszystkiego. Największą przemianę przeszłam dzięki ludziom toksycznym, którzy byli dla mnie najlepszymi nauczycielami. 
To ból i cierpienie skłania nas do zmian i podjęcia decyzji. Wiem, że cierpienie nie jest złe, jest to alarm, który mówi nam kiedy mamy w życiu coś zmienić, bądź gdy w naszym życiu dzieję się coś złego. Jest to taki nawigator, mówi: "oo oo zboczyłeś z drogi, musisz skręcić w inną ścieżkę, bo jedziesz w ślepy zaułek". Bezczynność w podejmowaniu decyzji podczas cierpienia, powoduję depresję. Hmm... trochę zboczyłam od tematu.
Autorka książki proponuję nam stosowanie "Pracy" na każdej dręczonej nas myśli. Najpierw musimy "osądzić bliźniego" jest cały formularz podany w książce, jak dokładnie to zrobić. Następnie zadajemy sobie cztery pytania odnoszące się do każdego zapisanego przez nas zdania w formularzu:
1. Czy jest to prawda?
2. Czy możesz mieć absolutną pewność, że to prawda?
3. Jak reagujesz, co się dzieję, gdy wierzysz, że ta myśl jest prawdziwa?
4. Kim byłbyś bez tej myśli? 

Gdy już przebadamy każde nasze zdanie, robimy odwrócenie. Ja odwracałam każde zdanie do siebie, do mojego sposobu myślenia, czy do moich braków. W tej książce jest opisanych wiele przykładów, więc już wiedziałam jak dokładnie to zrobić. I nie mogłam w to uwierzyć! Wszystko to się u mnie sprawdziło. Pokazało dokładnie co we mnie siedzi i jakie jeszcze wady posiadam. A do tego człowieka co go osądzałam, przeszła mi złość, ponieważ zrozumiałam, że wszystkie jego cechy i zachowania drażniły mnie tak bardzo, gdyż to właśnie było moje lustro- to ja posiadam te wady, mimo że, są bardzo głęboko schowane i upchane gdzieś w środku. 
Tak się rozpisałam, lecz chciałam się z Wami podzielić czymś więcej, niż tylko moimi sweet fociami. 
A tak na marginesie to ściągnęłam na komórkę program efekt lustra i bawię się w przeróbkę zdjęć. Napiszcie mi czy bardziej podobają się Wam zwykłe zdjęcia, czy takie lustrzane.
Ślę Wam moc pozytywnej energii z domieszką mojej miłości!
 ~ ~ ~
Wasza Micia




























2 komentarze:

  1. Dziękuję że podzieliłas sie z Nami ta madrosci bo ludzie czesto nie wiedza kiedy zmienic kierunek drogi i jakie podjac kroki... rośniesz w sile kazdego dnia! Jestes wspaniała i śliczna... słodka czekoladka 😚❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis :) Co racja, to racja - nie ma prawdy absolutnej, wszystko zależy od obranego punktu widzenia ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń