czwartek, 24 marca 2016

Wiosna ! Cieplejszy wieje wiatr...

Witajcie moje kochane !


No i mamy... WIOSNĘ !
Nie wiem czy u was jest również, tak słoneczna pogoda jak u mnie?


 


Pomimo tego, iż jeszcze jest zimno (najbardziej w łapki), to zdecydowanie mogę powiedzieć, że moje samopoczucie wzrosło, wraz z pojawieniem się słońca. A już brała mnie jakaś depresja... Jednak promienie słoneczne mają coś w sobie magicznego, że od razu endorfiny szczęścia wydzielają się w moim ciele. Więc chodzę taka uśmiechnięta, już od rana. Co więcej poznałam w autobusie miłego starszego dziadka i udzieliłam sobie z nim pogawędkę (co zazwyczaj przez całą drogę do pracy spałam i nie zwracałam uwagi na nikogo).

Strój dnia:

 

 

Może nie jest to jakiś "szał modowy", lecz praca biurowa nie pozwala mi za bardzo szaleć z moimi ulubionymi ciuszkami, gdyż koszula i ubranie eleganckie nie są moimi ulubionymi. Oczywiście po domu chodzę w dresach (albo w luźnej piżamie weekendami ), chociaż tam mogę czuć się swobodnie i nie zważać czy coś mi się przypadkiem z tyłu nie "pokuliło". Mimo wszystko, legginsy są moją podstawą całej "kompozycji" (tak naprawdę zakładam co mam czystego w szafie pod ręką- oczywiście musi być to koszula), zaś od dodatków na chwilę obecną zrezygnowałam, gdyż od np. kolczyków bolą mnie uszy (nawet od srebrnych), może mam jakąś alergie...Czy ktoś ma taki sam problem jak ja?


 

W biurze pod ręką mam zawsze jakiś krem nawilżający. Obecnie stoi ten kremik z Melisy URODA, krem miał być silnie nawilżający (tak przeczytałam na opakowaniu), lecz z moją cerą nie robi kompletnie nic. A nawet bym powiedziała, że moja twarz stała się, jakby suchsza, nawet do rąk się nie nadaję, gdyż jakie miałam suche ręce, takie mam nadal. Czytałam dużo pozytywnych opinii na jego temat w internecie, więc może moja skóra jest, aż tak wrażliwa i potrzebuję mocnego nawilżenia, że naturalne kremy jej nie pomogą ?
Obecnie wysmarowana jestem na twarzy olejem kokosowym i jestem z jego działania bardzo zadowolona. Więc niestety kremik z Melisy odchodzi w odstawkę (więcej go nie kupię), ostatnio posmarowałam nim moje skórzane kozaki i powiem szczerze,że efekt świetny (może do tego chociaż się przyda), więc zamiast pasty do obuwia (jeśli nie mam pod ręką), kremuję swoje buty. Czy to im nie zaszkodzi? Czy stosowała któraś z was takie eksperymenty na butach ?


Muzyka na dziś:
Wiosna w Paryżu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz