wtorek, 29 marca 2016

Wielkanoc - czas rozważań, spokoju i oczyszczenia duszy




Święta - u mnie jest to czas poświęcony przede wszystkim rodzinie, próba wyciszenia umysłu, nabranie pokory do moich problemów oraz otaczającego świata. Od kiedy sięgam pamięcią, święta kojarzyły mi się z życzliwością ludzi dookoła (również tych nieznajomych), jakiej brakuję mi na co dzień oraz z długami rozmowami przy rodzinnym stole u babci na wsi (objadając się sałatką z dużą ilością majonezu i ciastem sernikiem z brzoskwiniami- moim ulubionym). Babcia ma piękne talerze (uważam, że to arcydzieło, ja zawsze zachwycam się nad takimi dziełami), umieszczam zdjęcie poniżej. W tym roku również spotkaliśmy się u babci, lecz w mniejszym gronie (brakuję mi śp. dziadka oraz moich siostrzyczek ). Pogoda była tu moim największym zaskoczeniem, gdyż jeszcze poprzedniego dnia było szaro, zimno i ponuro, więc obawiałam się, że parasol będzie niezbędnym elementem wyposażenia mojej torebki. Zaś już w niedzielę po południu, ogrzewaliśmy się na balkonie w samych sweterkach i rozkoszowaliśmy się ciepłymi, przyjemnymi dla skóry promieniami słonecznymi popijając małymi łykami zieloną herbatkę.
Babci ogórek jest wspaniały, będąc małą dziewczynką, wyobrażałam sobie, że jest to Tajemniczy Ogród z książki autora Frances Hodgson Burnett. Tyle mam pięknych wspomnień związanych z tym miejscem, np. zabawy starą kuchenką oraz głęboka magiczna studnia (taka jak w Kubusiu Puchatku, która spełniała życzenia). Lecz najbardziej pamiętam szaro-biały dywan w okręgi (nie mogłyśmy wyjść poza okrąg, ponieważ dookoła była gorąca lawa, więc skakałyśmy po kółeczkach), który już dziś pełni funkcję zwykłej wykładziny. Gdzie podziała się nasza dziecięca fantazja? Czy nasza bujna wyobraźnia ukryła się gdzieś głęboko w naszym wnętrzu, czy jeszcze tam w ogóle jest ? 

















Piosenka na dziś:
Fasolki - Moja fantazja 


 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz